Czy wiesz, skąd się wzięło Twoje imię?

Każdy z nas je ma, a prawie nikt nie przywiązuje do niego wagi. O co chodzi? Rzecz jasna o imiona. Dlaczego tak mało o nich wiemy, kiedy to tak naprawdę jedne z najbliższych nam rzeczy? Czego warto się o nich dowiedzieć, a przede wszystkim – gdzie w ogóle możemy i powinniśmy szukać tego typu informacji, aby były wiarygodne?

Wszystko jest w sieci

Na pewno nie będzie dla nikogo zaskoczeniem stwierdzenie, że najlepszym źródłem informacji i wskazówek związanych z imionami, jest Internet. Dlaczego? Powód takiego stanu rzeczy jest bardzo prosty – chodzi o to, że imiona i imieniny nie są czymś, o czym regularnie pisze się książki naukowe, dlatego najświeższe i najbardziej trafne informacje znajdziemy właśnie w sieci, w takich miejscach, jak:

  • - fora i blogi tematyczne,
  • - kalendarze imieninowe,
  • - portale i serwisy WWW,
  • - wirtualne encyklopedie.

Poszukiwanie informacji o własnym imieniu, a często zarazem o naszym patronie, może być bardzo ciekawą przygodą, szczególnie jeżeli ciekawi nas to, jaką przeszłość miało nasze imię. Jeśli wydaje Ci się to nudą, ponieważ większość imion wywodzi się po prostu od świętych katolickich, to postaram się krótko rozwiać wątpliwości – na przykład popularne dziś imię Grażyna wymyślone zostało przez Adama Mickiewicza i nie ma żadnej wcześniejszej historii.

Skąd wzięły się imiona

Generalnie możemy powiedzieć, że są cztery źródła z których wywodzą się współczesne polskie imiona. Pierwsze źródło to język łaciński. Drugim źródłem są imiona pochodzące z języka hebrajskiego. Trzecim źródłem są słowiańskie, pogańskie imiona, sprzed czasów polskiej państwowości. Sporo imion wywodzi się także z języka greckiego. Imiona słowiańskie zostały wyparte przez imiona innego pochodzenia wraz z wkroczeniem do Polski chrześcijaństwa. Niektóre imiona jednak są używane do dzisiaj jak np. Bogdan, Sławomir, Radomir, Wojciech, Zbigniew czy Włodzimierz, czasami w nieco zmienionej formie. Imiona wywodzące się z języka hebrajskiego to m.in. Jan, Jakub, Józef, Maciej, Magdalena, Maria, Michał, Rafał, Szymon czy Tadeusz. Niektóre z imion pochodzenia greckiego to Teresa, Zenon, Zofia, Agata, Agnieszka, Arkadiusz czy Damian. Imiona, których źródla dopatrujemy się w języku łacińskim to np. Dariusz, Dominik, Emil, Feliks, Ignacy czy Jerzy.

Jak powstały imiona

Imiona powstawały najczęściej od słów o konkretnym znaczeniu. Czasami było to jedno słowo, a czasami zlepek dwóch lub więcej słów. Dobrym przykładem jest Wiktor. Imię to wywodzi się od starorzymskiego słowa Victor oznaczającego zwycięzcę. Innym przykładem jest Zofia, która powstała od greckiego słowa Sófia, oznaczającego mądrość. Powyższe dwa imiona są łatwe do rozszyfrowania, Zofię można skojarzyć chociażby z filozofią. Jak wiadomo pierwszymi filozofami byli grecy, a nazwa filozofia wywodzi się od słów philo i sophia i oznacza umiłowanie mądrości. Imiona powstałe na skutek zlepienia dwóch wyrazów miały być pewnego rodzaju błogosławieństwem. Większość imion słowiańskich jest złączeniem dwóch wyrazów. Jako przykład wymienić możemy tutaj Wojciecha. Woj to wojownik, żołnierz, a ciech oznacza cieszyć się. Imię to możemy rozszyfrować jako "żołnierz z którego jest pociecha" albo "ten, który cieszy się z wojaczki". Imię Edyta z kolei jest zlepkiem staroangielskich wyrazów cad oraz gyth oznaczających odpowiednio majątek oraz walka. Można zatem domniemywać, że Edyta to ta, która walczy o majątek.

Słowa podsumowania

Poszukiwanie pochodzenia i znaczenia imion może stanowić pewnego rodzaju hobby. Wiele informacji czerpiemy ze źródeł historycznych w formie zapisków. Ogólnie rzecz ujmując, z całą pewnością dobrym pomysłem jest poszukiwanie swojej tożsamości. Szukanie informacji o tym, skąd wzięło się nasze imię, jest na pewno jednym ze sposobów, by sobie z tym poradzić. Choć wiele osób nie wierzy w pochodzenie lub znaczenie imion, często okazuje się, że czytając opis osoby noszącej dane imię, większość cech rzeczywiście się zgadza. Warto też pamiętać, że do kwestii wszelkiej maści imienników nie musimy podchodzić na poważnie, a możemy potraktować je jako zwykłą zabawę.