Imieniny - geneza, ujęcie regionalne i biznesowe

Skąd pomysł na obchodzenie imienin?

Lubicie obchodzić imieniny? Z pewnością większość z was tak – przecież jest to doskonała okazja do spotkania się ze znajomymi, powspominania oraz często poznania nowych historii, a czasem nawet nowych ludzi. Bez wątpienia warto jest jednak zastanowić się nad tym, skąd w ogóle wziął się ten pomysł i jaka jest jego przeszłość.

Imieniny kościelne

Mało kto wie, że na samym początku celem imienin nie było podziękowanie za spędzony rok oraz życzenie sobie szczęścia w kolejnym – jak się pewnie domyślacie, w oryginalne imieniny były niczym innym, jak po prostu upamiętnieniem świętych kościelnych – wszak obchodzimy je w dniu, w którym kościół wspomina naszego patrona, zgadza się?

Z biegiem lat zwyczaj ten ewoluował, skutkując między innymi tym, że dziś imieniny obchodzi się praktycznie całkowicie jako tradycję świecką, natomiast dawne zwyczaje imieninowe traktowane są przez nas jako zupełnie inne zjawisko – chodzi tu między innymi o takie przykłady, jak święcenie samochodów w dniu św. Krzysztofa.

Nieznana przyszłość

Rzecz jasna nie sposób stwierdzić jednoznacznie, co czeka nas w najbliższej przyszłości. Prawda jest taka, że imieniny nie są aż tak popularne jak urodziny, ale z pewnością organizowanie ich jest w modzie, a trzeba zwrócić szczególną uwagę na fakt, iż są one znacznie bardziej popularne wśród ludzi starszych niż wśród młodych, co również w pewnym sensie rzutuje na ich przyszłość. Prawda jest jednak taka, że skoro są w tradycji od wielu setek lat, to zapewne nic się tutaj w przyszłości nie zmieni.

Jak obchodzi się imieniny na świecie?

Wydaje Ci się, że polski sposób obchodzenia imienin jest powszechny na całym świecie? Oczywiście jest w tym całkiem sporo prawdy, ale jedynie wówczas, kiedy patrzymy na to, jak wygląda sytuacja w Europie. Jeśli chodzi o inne kontynenty, możemy dostrzec zgoła inną mentalność, więc również i imieniny wyglądają zupełnie inaczej.

Zacznijmy może od tego, że zwyczaj obchodzenia imienin jest zwyczajem chrześcijańskim. Na początku miało to na celu upamiętnienie świętego lub męczennika, który zginął danego dnia. Rzecz jasna, jak widzimy dzisiaj, sytuacja zmieniła się diametralnie, co nie oznacza jednak, że całkowicie zatraciliśmy ten charakter święta.

Możemy wyciągnąć bardzo prosty wniosek, że skoro jest to zwyczaj wywodzący się z chrześcijańskiej tradycji i religii, to z całą pewnością tej formy obchodzenia imienin nie znają ludy, u których wiodąca jest jakakolwiek inna religia. Nie znajdziemy więc imienin w naszym rozumieniu tego słowa w:

  • - Chinach,
  • - Indiach,
  • - Krajach arabskich

Ciekawe jest jednak to, że bardzo interesującą formę obchodzenia imienin możemy znaleźć w krajach postkolonialnych, a nawet w Ameryce Łacińskiej. Nie ulega chyba żadnej wątpliwości, że zdecydowanie warto jest zapoznać się z tymi zwyczajami, szczególnie jeśli jesteś osobą, dla której tradycja i kultura tego regionu jest czymś interesującym. Można nawet powiedzieć, że w krajach tych zachowały się poniekąd zwyczaje takie, jakie oryginalnie panowały w Europie w czasach początków obchodzenia imienin, czyli we wczesnym średniowieczu.

Imieniny i urodziny w Azji

Mieszkając w Europie i poruszając się w strefie wpływów chrześcijaństwa może wydawać się, że takie uroczystości, jak imieniny oraz urodziny, obchodzone są wszędzie w sposób bardzo podobny. Tymczasem prawda jest taka, że w kulturach dalekiej Azji tego typu święta wyglądają zupełnie inaczej i mają kompletnie inny charakter.

Inne pojęcie czasu i jednostki

Kluczową różnicą, która sprawia, że zarówno urodziny, jak i imieniny, traktowane są przez Azjatów zupełnie inaczej, jest kompletnie inne podejście do życia z punktu widzenia kultury i tradycji. Przede wszystkim czas nie jest tam traktowany tak poważnie i tak jednoznacznie. Podobnie jest z pojedynczą osobą, która w tamtejszym przekonaniu nie jest aż tak istotna, jak chociażby rodzina w całości.

Z tego względu nie obchodzi się tam na ogół corocznych uroczystości związanych z osiągnięciem pewnego wieku. Można powiedzieć, że pewną reguła jest, że w większości tamtejszych kultur świętuje się osiągnięcie pełnoletniości, ale jest to zdarzenie jednorazowe, nie zaś coroczne, jak w przypadku europejskiej tradycji i zwyczajów.

Rodzinne święto

Przede wszystkim warto wiedzieć, że urodziny oraz imieniny w Azji, jeśli już są organizowane, to albo są to święta obchodzone w gronie rodzinnym, albo też zaczerpnięte z popkultury panującej obecnie na świecie. Tak czy owak, różnica jest tutaj doprawdy ogromna i trzeba zaznaczyć, że jeśli na przykład będziemy w Azji i ktoś zaprosi nas na taką uroczystość, musimy spodziewać się ogromnych różnic w stosunku do tego, co znamy z Polski.

Co wspólnego mają Walentynki i imieniny?

Kiedy przyzwyczajamy się do czegoś bardzo mocno, w zasadzie zapominamy o istnieniu tego zjawiska. Tak właśnie wygląda współczesna sytuacja związana z imieninami, które z jednej strony są bardzo ciekawym zagadnieniem z antropologicznego punktu widzenia, a z drugiej – są tak powszechne, że w zasadzie traktujemy je jak powietrze.

Czy wiesz na przykład, że dzień św. Walentego oraz imieniny to tak naprawdę jedno i to samo święto? Wszak na samym początku, kiedy w Kościele Katolickim wprowadzany był zwyczaj obchodzenia imienin, było to święto na rzecz upamiętnienia danego świętego lub męczennika. Inne tradycje, zwłaszcza świeckie, przyszły z czasem, tworząc zupełnie inne zwyczaje, niż te znane z samego początku, kiedy wszystko wyglądało zupełnie inaczej.

Podobnie jest zresztą z wieloma innymi tego rodzaju zagadnieniami, jak chociażby śpiewana przez nas chętnie na urodzinach i imieninach piosenka „Sto lat”, która również – jakkolwiek patrzeć – zaczynała jako pewnego rodzaju hymn liturgiczny, a dopiero z czasem zmieniła swój charakter na typowo świeckie życzenia pomyślności w życiu. Warto również wiedzieć o tym, że:

  • - Mamy w Polsce więcej takich świąt, które niegdyś były tylko wspomnieniem świętego, a dziś są wydarzeniem świeckim – mam na myśli chociażby pierwszy przykład z brzegu, czyli Sylwester 31. grudnia.
  • - Imieniny są świętem, które w założeniu miało wyeliminować z tradycji ludowej pogański zwyczaj obchodzenia urodzin, co, jak doskonale widzimy, raczej nie zakończyło się sukcesem.

Imieniny z punktu widzenia dziecka

Wszyscy znamy imieniny przede wszystkim jako imprezę rodzinną, która niekiedy jest bardzo dobrą okazją, by spotkać się z dawno niewidzianymi znajomymi. Faktem jest jednak, że zupełnie inaczej wyglądają imieniny dla osoby dorosłej, a inaczej – dla małego dziecka. Dlaczego tak jest?

Imieniny, nie urodziny

Z pewnością większość z Was zauważyła, że w Polsce panuje pewnego rodzaju niepisana zasada, że kiedy jest się młodym, obchodzi się urodziny, a z biegiem lat zaczyna się coraz częściej obchodzić imieniny. Trudno powiedzieć, czym tak naprawdę jest to spowodowane. W każdym razie na pewno można stwierdzić, że takie zjawisko jest dość dziwne dla dzieci.

Mam na myśli, że dzieci, które jak do tej pory mają za sobą huczne uroczystości urodzinowe, mogą niejednokrotnie dziwić się temu, że dorośli nie świętują swoich urodzin, ale jakieś dziwne imieniny. To zjawisko jest bardzo ciekawe i na pewno warto je obserwować, szczególnie jeśli jesteśmy zainteresowani tym, jak wygląda nasza kultura i tradycja z antropologicznego punktu widzenia.

Prezenty zawsze w cenie

Jedna rzecz, której nie można zbagatelizować jeśli chodzi o podobieństwa między urodzinami i imieninami, także z punktu widzenia małego dziecka, są prezenty. Tutaj również może się pojawić pewnego rodzaju dziwne wrażenie, że przecież dorośli nie obchodzą urodzin, a mimo wszystko dostają prezenty. Jak widzisz, zabranie dziecka na imieniny może niejednokrotnie prowadzić do tego, że będzie ono bardzo silnie zdziwione tym, co tam zastanie. Z czasem z kolei role zaczynają się odwracać.

Kalendarz imieninowy i jego pochodzenie

Spójrz na kalendarz. Na pewno znajdziesz na nim nie tylko datę, ale przede wszystkim listę imion świętych, których wspomnienie obchodzimy tego dnia. Z pewnością nietrudno zgadnąć, że są to święci katoliccy, których dzień obchodzony jest przez nas na ogół jako święto danego imienia, nie zaś – samego świętego. Tymczasem historia tego zwyczaju jest zupełnie inna.

Jak było dawniej?

Z biegiem lat, kiedy lista świętych rozszerzała się, kalendarz wspomnień poszczególnych osób również się rozwijał i był rozbudowywany. Na ogół wspomnienie męczenników odbywało się w rocznicę ich śmierci, jednak w celu uzupełnienia i zrównoważenia całego kalendarza zdecydowano się poprzenosić niektóre ze wspomnień na inne dni, wolne w ówczesnym kalendarzu.

Rzecz jasna wywołało to niemałe zamieszanie, a wielokrotne zmiany doprowadziły ostatecznie do tego, że dziś mamy za sobą naprawdę masę różnego rodzaju przemian. Ich skutkiem jest to, że w praktyce dziś używa się wielu różnych kalendarzy, szczególnie jeśli chodzi o mniej popularne imiona.

Na przykład w takich krajach, jak Szwecje oraz Dania, kalendarz imieninowy jedynie w niewielkim stopniu pokrywa się z tym, który znamy z Polski. Kraje skandynawskie przyjęły tutaj nieco inną koncepcję i pozmieniały bardzo wiele różnych aspektów.

Jakkolwiek dziś mamy do czynienia z imieninami praktycznie codziennie, warto wiedzieć, że niegdyś ich charakter był nieco inny i one same wyglądały zgoła inaczej. Jest to nie tylko ciekawostka historyczna, ale także pewna tradycja.

Czy na imieninach da się zarobić?

Wiele mówi się współcześnie o pieniądzach i formach zarabiania ich. Niektórzy twierdzą, że żeby zarabiać naprawdę duże pieniądze, trzeba mieć świetny pomysł. Tymczasem prawda jest taka, że jeśli rozejrzysz się dookoła, zorientujesz się, że praktycznie każdy przedmiot, na jaki patrzysz, jest dla kogoś sposobem na życie.

Co to oznacza? Ano przede wszystkim to, że również na imieninach można zarabiać niemałe pieniądze, o ile oczywiście potrafi się zrealizować swoje cele, a nie tylko o nich mówić. Zastanówmy się więc wspólnie nad przykładami tego rodzaju rozwiązań.

  • - Bardzo uniwersalnym i dość starym pomysłem jest zarabianie na różnego rodzaju prezentach imieninowych i nie tylko – kwiaty, czekoladki, kartki z życzeniami raz wiele innych tego typu produktów wciąż się sprzedaje.
  • - Nowatorską alternatywą jest chociażby stworzenie serwisu internetowego związanego z tym zagadnieniem, na którym można publikować między innymi takie rzeczy, jak historie poszczególnych imion i nie tylko.
  • - Wciąż dobrym pomysłem jest również organizacja różnego rodzaju imprez i wydarzeń, a wśród nich także imienin. Wymaga to pewnych inwestycji, ale z całą pewnością jest warte naszych pieniędzy.

Jakkolwiek patrzeć, na imieninach naprawdę można niemało zarobić i to na wiele różnych sposobów. Konieczne jest przede wszystkim dobre rozważenie różnych alternatyw i zastanowienie się nad tym, co właściwie możemy wybrać, jeżeli naprawdę szukamy czegoś, co będzie nam się opłacać przez dłuższy czas, nie zaś tylko jednorazowo.