O psach, ludziach i innych sprawach

Psy tak jak ludzie – są mądrzejsze i są głupsze. Mój pies potrafi mnie pocieszyć, potrafi się na mnie obrazić, a kiedy coś przeskrobie (pies, nie ja), chodzi z głową spuszczoną w dół, mimo, że nikt go nigdy nie bił. Nie wiem czy pies ma uczucia, ale na pewno ma rozum. Od rozumu do uczuć prosta droga, chociaż po niektórych ludziach tego nie widać.

Może dlatego ludzie lubią zwierzęta, że są jak dzieci – nieskażone światem w którym żyjemy, niczego nieświadome. Zachowują się naturalnie, spontaniczne, bez zimnej kalkulacji. Dużo łatwiej ulitować się nad zwierzęciem niż nad człowiekiem, bo wiesz, że będzie za pomoc naprawdę wdzięczne. Mam w życiu pewne doświadczenia, które skłaniają mnie do przekonania, że niektórym ludziom lepiej nie podawać ręki, bo jak wstaną to Cię kopną i obgadają za plecami – najczęściej z zazdrości. To paradoksalne, ale wydaje mi się, że taka osoba, której pomożesz, może zazdrościć ci tego, że wiedziesz na tyle dobre życie, że możesz być szczęśliwy, niczego ci nie brakuje i na dodatek jesteś w stanie pomagać innym. Mogę się jednak mylić – ludzie są różni.

Myślę, że prawdziwa natura człowieka polega właśnie na takim beztroskim życiu, hasaniu nago po polanie, pływaniu w rzece, raczenie się owocami i wodą z rzeki. Niestety, przez nieuczciwość i pazerność poszczególnych jednostek, ludzie zostali zmuszeni do dbania o swoje interesy i bycia "intelektualnymi" drapieżnikami. Zrezygnowaliśmy z części swojej wolności w zamian za poczucie bezpieczeństwa, między innymi dlatego, stworzyliśmy ustrój polityczny i godzimy się na przestrzeganie prawa.

Gdybyśmy żyli w harmonii i ładzie, jedzenia i dachu nad głową starczyłoby dla każdego, są jednak ludzie, którym zawsze jest za mało. Nie rodzimy się równi, nie jesteśmy równi za życia, ale w obliczu śmierci, wszyscy jedziemy na dokładnie tym samym wózku.

Ludzie dzielą się oczywiście nie tylko na pazernych, ale także na pracowitych. Nieuczciwym byłoby, aby ludzie leniwi, którzy nic nie robią, mieli dokładnie tyle ile ci pracowici, którzy przyczyniają się do postępu naszej cywilizacji i zwiększenia komfortu życia. Dlatego uważam, że mimo, iż nie wszystkim żyje się dobrze, każdy ma mniej więcej równe szanse na osiągnięcie sukcesu i tak jest dobrze – w znaczeniu sprawiedliwie. Żadne uczciwsze rozwiązanie nie przychodzi mi do głowy. Jeżeli masz dwie nogi i dwie ręce, reszta zależy od Ciebie. Czasy średniowiecza, kiedy urodzenie decydowało o przyszłości dziecka, minęły (mam nadzieję) bezpowrotnie, chociaż lobbing dalej istnieje i jest rakiem trawiącym wolny rynek i niszczącym młodych zdolnych ludzi "bez pleców".

Na zakończenie, wróćmy jeszcze na chwilę do psów. Myślę, że do bardziej przyziemnych pobudek posiadania psa należy zapewnienie sobie miłości (uczucia kochania i bycia kochanym) oraz możliwość opiekowania się istotą słabszą, która sama by sobie nie poradziła. Daje to człowiekowi swoiste poczucie spełnienia, satysfakcji lub poczucia, że jest się dobrym człowiekiem.